8Październik2019

Brak

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

 

Kasi Kobylińskiej

Kiedy zasnęłaś, białowłosa, ptaki zapadły w milczenie,
a ich kolory zblakły. Szpak potknął się o pustkę pod sceną.

Jaśminka wszystkim jamnikom wyśpiewywała
we wspólnym języku swoją stratę.

Gdzieś daleko został zgrzyt tramwaju na rozjeździe,
zepsuty tłumik, sygnały karetek.

Idę pustą uliczką. Zielono prześwieca
staroświecka lampa, która nie słyszała o sodzie.
Myślę, że by ci się podobała.
Noc trąca liściem o liść.

0 

7Sierpień2019

Kalendarium 1921/22

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

 

1921. Moja mama jest już w drodze,
ale zanim przyjdzie na świat, światu objawia się inny brzdąc.
W Kronsztadzie buntują się marynarze.
Pan Khântirian przenosi flagę wolnej Armenii
z frontonu budynku nad biurko;
nikogo już nie reprezentuje,
ale za to może tłumaczyć rubajaty.
Nuż w bżuhu atakuje drugi raz.
Szwecja znosi karę śmierci,
ale akmeisty Gumiłowa to nie ratuje.
Debiutują SA i Mussolini.
Rok później Einstein dostaje nagrodę Nobla,
a ksiądz nie zgadza się na ochrzczenie mojej mamy
pogańskim imieniem Danuta, zostaje więc Danielą.
Tymczasem na Jowiszu dziadek wymyśla urządzenie
chroniące konie przed hałasem wybuchów.
Bodhisattwa współczucia aprobująco kiwa głową,
a dziadek dostaje premię.
Niewiadomski czyści pistolet.

0 

13Maj2019

Rapete, papete, pstryk i pusto

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

 

Patrzę ci w cyfrowo utrwalone oczy,
W których wciąż ten sam kpiarski uśmiech,
A ty mówisz mi do ucha, popatrz na to drugie,
Gdzie tyle ciepła i bólu.
Więc patrzę, a ty znowu: pamiętaj jeszcze
O tych szeroko zamkniętych, których nie ma na zdjęciu.
Pamiętam, pamiętam.

0 

4Maj2019

Skądś dokądś

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

 

Nocne niebo się kiwało, ale nawet
ten regularny rytm nie przynosił snu.

Ludzie znikali wypici przez mrok.
Gałęzie wyciągały z niego ręce.

W końcu świt przysiadł na parapecie.
Ruszyłam w drogę. Drzewa migały monotonnie.

Trzy bilbordy za Trzemżalem stały puste.
Szare miejsce marszczyło się jak skóra słonia,

czekało na dzień. W oddali majaczyła
aleja dziwnych drzew.

0 

22Luty2019

Cienie

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

z Rae Armantrout

Co myślisz teraz o naszych ciałach?
Są takie lotne, jak ruchome piaski,
nie ma co liczyć na trwałą formę.

Nie mają „teraz” ani „jutro”, mają tylko kiedyś.
Wszystko już było: decydowanie i  robienie,
Co jeszcze moglibyśmy zrobić pozbawieni kształtu?

Ześlizgujemy się w sen po wąskiej krawędzi tego,
co kiedyś umiało znaczyć.
Możemy śnić, to wciąż jest nam dane,
Ale śnimy osobno.

0 

10Styczeń2019

Szpulka

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

Nikt już mnie powtórnie nie ujrzy: spojrzysz, a już mnie nie będzie. (Hi7)

Końce nitek są niezliczone, więc
nie wymagają zdolności matematycznych.
To spore ułatwienie, jeśli w dodatku nie są splątane.
Tyle że moje nitki zawsze są splątane.

Patrzę na nie i widzę wciąż tę samą złą odpowiedź
bez szans na wyprostowanie.
Nic nie jest dość słone, dość słodkie,
dość gorzkie, wszystko bez smaku i pokusy.

Po wykasowaniu, po stracie, po czymś bardzo ważnym.
Cień nocnego szczekania psa rzucony na ciemność.

2 

10Grudzień2018

Pogłos

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

Powiedziałeś: chodź się całować
i nagle poczułam się jak nastolatka.
To było nieoczekiwane I zabawne jednocześnie.
Pamiętasz?

Ilekroć przypominam sobie te słowa,
usta rozciągają się w uśmiechu.
Wciąż je stosuję jako odtrutkę na smutek.
A ty?

0 

17Sierpień2018

Nie wiem

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

Lusterko pękło, a ty odbijasz się
tylko w telewizyjnych oczach kota
(pamiętasz, jak mi zazdrościłeś tego określenia?)

Woda stoi, bo nie ma kto jej burzyć,
i jak to w stawie, lęgnie się
paskudztwo, piękne stworzenia
odpłynęły z nurtem. Dno jest grząskie,
a niebo puste  i na wysokościach.

Ty byś wiedział, o co w tym chodzi,
ale nie pozwoliłbyś mi tego napisać.
Nie wiem jest dobre. Czy już wiesz,
skąd ten kurz?

2 

29Styczeń2018

Powrót kota

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

Kot o niebieskich telewizyjnych oczach
zniknął. Jego miejsce zajął odbiornik na całą ścianę,
który odbijał tylko sam siebie. Dwadzieścia cztery godziny na dobę
z nieobowiązkową krótką przerwą nocną.

Noc kota przeszła w noc telewizji. Nikt nie narzekał.
Niebieska poświata nie znikła, przeciwnie – wzmogła się.
Mocne wrażenia rulez, kot na dach!

Z czasem w okna zaświecił konkurencyjny błękit.
Pulsujące niebieskie światło pojawiało się nieregularnie,
ale byliśmy pewni, że wróci
i znów będzie walczyć z telewizorem.

Światło na ulicy pojawiało się coraz częściej,
telewizor świecił najpierw krócej, potem rzadziej,
aż zgasł. Wtedy niebieski puls też przestał się pojawiać.
Kot wrócił do pokoju.

0 

20Styczeń2018

Nocne notowania

Autor: elkaone. Kategorie: Moje wiersze.

Cassandra śpiewa o księżycu w pełni,
a nam pełnia spada na poduszkę
i robi dzień w środku nocy.

Chcemy dzikości, a litery
wychodzą gładkie i krągłe
jak wypieczona bułeczka.

Język staje kołkiem i ledwie się obraca,
zrywa związki, nie szuka nowych.

W pustej pełni
próbujemy doczekać nowiu bez snu.
Trzeba nam ostrości jak nów, jak nóż.

0 

Kategorie

Linki poetyckie

Ludzie i miejsca

Archiwa